Zabawy i ćwiczenia logopedyczne, zestaw 32.

„Zabawy paluszkowe” cz. II.
Trudniejsze zabawy – precyzyjne operowanie palcami i dłońmi.

Opanowanie tych zabaw i powtarzanie ich wspiera motorykę małą, poprawia sprawność manualną. „Zabawy paluszkowe” są także znakomitym ćwiczeniem językowym, bowiem rozwijają pamięć słuchową, poprawiają zdolność koncentracji uwagi i wzbogacają słownictwo dziecka. Ponadto pogłębiają one więź emocjonalną między rodzicem, a dzieckiem i dostarczają dziecku wiele radości.

Dorosły wypowiada wybrany tekst, ilustrując jego treść ruchami swoich palców. Kilkakrotnie powtórzony daje dziecku sposobność do włączania się do zabawy.

Składamy razem dłonie, tak aby dotykały się tylko opuszki palców. Po każdej sylabie po kolei odrywamy palce od siebie, zaczynając od kciuka i ponownie je łączymy.
Ma-mo, ma-mo!
Co, co, co?
Ja-dą goś-cie!
No to co?
Teraz, trzymając pozostałe palce złączone, ruszamy tylko palcami serdecznymi, które się krzyżują – raz po jednej, raz po drugiej stronie i mówimy:
Dzień dobry! Dzień dobry! Dzień dobry!

„Idzie kominiarz po drabinie”
To także trudna zabawa, która wymaga dużej sprawności dłoni i palców. Warto ją jednak pokazywać dziecku, które będzie zachwycone patrząc na szybko poruszające się palce mamy czy taty. Starsze dziecko najpierw będzie pilnie obserwować, a potem zapewne zechce powtarzać to, co mówi osoba dorosła, a może i podjąć próby naśladowania ruchów jej dłoni i palców.
Zabawę zaczynamy od skrzyżowania dłoni, tak aby stykały się one grzbietami, a palce jednej odpowiadały zgodnie palcom drugiej dłoni. Następnie recytujemy wierszyk:
Idzie kominiarz po drabinie, (Splatamy ze sobą kolejne palce, zaczynając od palca małego, a kończąc na palcu wkazującym.)
fiku-miku, (Dłonie przekręcamy do wewnątrz, tworząc komin. Przekręcając dłonie zwracamy uwagę na to, aby jeden kciuk znalazł się w otworze utworzonym z pozostałych palców.)
już w kominie! (Machamy kciukiem w utworzonym kominie.)

Życzę radosnej zabawy 🙂
Dziękuję za poświęcony czas.